Piwo NOMONO - case study

Opublikowane 02.05.2017 w kategorii Branding, Case study

Identyfikacja wizualna, naming, projekty etykiet to rdzeń współpracy Browaru Solipiwko ze studiem NOMONO. Wspólna pasja do designu i piwa produkowanego z wysokiej jakości surowców sprawiła, że kompetencje agencji i klienta coraz bardziej się przeplatały.

Agencja zdobywała coraz większą wiedzę nt stylów piwnych i tajników warzenia, co zwiększało zaufanie klienta i otwierało pole dla jeszcze bardziej partnerskiej współpracy. I tak pomiędzy jedną premierą a drugą pojawił się pomysł uwarzenia wspólnego piwa i przeniesienia partnerstwa na kolejny poziom.

WYZWANIE

W całym przedsięwzięciu, poza ogromną satysfakcją ze stworzenia produktu od A do Z, chodziło także o maksymalne wykorzystanie potencjału wynikającego z nietypowej kooperacji. Wspólne planowanie działań, praca nad recepturą, warzenie i rozlew a także współdziałanie w zakresie designu i promocji były sytuacją dla obu stron nową. Miłośnicy piwa z ramienia agencji dawali istotny insight dla piwowarów podczas prac nad recepturą czy całego procesu produkcji. Wiedza browaru i ich wyczucie rynku piwnego istotnie przyczyniła się do finalnego kształtu etykiety, by opakowanie idealnie odzwierciedlało charakter produktu. Wykorzystanie potencjału tej sytuacji było celem projektu i gwarantem jego powodzenia.

PROCES PRODUKCJI

Poprzeczka została postawiona wysoko. NOMONO i Browar Solipiwko postanowili zabrać się za trudniejszy i  mniej utożsamiany z piwną rewolucją w Polsce surowiec, czyli nowozelandzkie chmiele. Wspólne warzenie odbyło się w zaprzyjaźnionym Browarze Zarzecze, co zostało zarejestrowane przez ekipę NOMONO, która nie była jedynie obserwatorem, ale aktywnie pomagała piwowarom w ich pracy. Równolegle ruszyło projektowanie etykiety, której zadaniem było odzwierciedlenie charakteru użytych składników i unikalnego stylu piwa. Dedykowana ilustracja, typografia i klasyczna morska opowieść zamieszczona na tyle etykiety powstawały w ścisłej współpracy z browarem i z wykorzystaniem wiedzy autorów receptury. Partnerska współpraca pozwoliła na wolność i szaleństwo w sferze designu. Kooperanci tym samym zaproponowali rynkowi zarówno nowy smak jak i nietypowe opakowanie, które jest mocnym wsparciem dla sprzedaży produktu.

PROMOCJA

Aby wesprzeć promocję piwa powstały wizualizacje 3D butelek a po rozlewie – sesja zdjęciowa w plenerze. Agencja NOMONO przygotowała także wideo, które obrazuje równoległe powstawanie produktu i opakowania. Wizualizacje zostały rozpowszechnione w internecie za pośrednictwem social mediów.

W trakcie warzenia okazało się, że nowe piwo zostanie oficjalnym trunkiem wrocławskiego festiwalu Europa na widelcu. Promocja wydarzenia objęła także informowanie o piwie NOMONO w formie notatek prasowych. Premiera odbyła się w dniach 5-6.06.br w Browarze Mieszczańskim we Wrocławiu, Wojtek Solipiwko i Grzegorz Chorostecki (Art Director NOMONO) występowali także na scenie głównej imprezy na wrocławskim rynku.

EFEKTY

Piwo NOMONO pojawiło się w multitapach i dobrych sklepach piwnych w pierwszym tygodniu czerwca. Wiemy już na pewno, że znika z nich w szybkim tempie. W internecie publikowane są też pierwsze recenzje blogerów piwnych i amatorów złotego trunku, także przychylne. Pochwały zbiera zarówno napój jak i design etykiety. Dla studia NOMONO doświadczenie pełnego uczestnictwa w procesie produkcyjnym wpłynęło na jeszcze lepsze dopasowanie etykiety do charakteru, smaku i właściwości  produktu. Wierzymy, że jeszcze nie raz partnerska współpraca z klientem przerodzi się w projekty, w których design będzie tak blisko produkcji, gdyż te dwie sfery wpływają na siebie silnie a ich połączenie daje wyjątkowe efekty.

[Tekst publikowany w magazynie Brief w czerwcu 2015]

http://www.brief.pl/artykul,2959,no_to_sobie_nawarzyli_czyli_o_tym_jak_a...

Aktualizacja: od czasu publikacji tego tekstu na rynku pojawiły się 4 edycje piwa NOMONO, z czego każda jedna osiąga wysokie noty zarówno w ocenach piwa jak i etykiety. Współpraca browarnika i Agencji rozwija się coraz bardziej i przekłada na kolejne dobre projekty.